Frankijska rozpacz
O Oliwierze! Czemuś ty nas nie prowadził?
O możny hrabio! Roland nie ma racji!
O Franku złoty! Ratuj nas od tej Golgoty!
O Panie Boże! Zlituj się nad nami!
Tam gdzie Szernubel kładzie się jak kłoda,
należy prosić o zwycięstwo Boga.
Należy trąbić, by nas kto usłyszał,
by wreszcie nastała wyczekiwana cisza.
Gdzie nasz cesarz i jego oddziały?
Gdzie wsparcie nasze i inne szpargały?
Gdzie słodka Francja i odpuszczenie winy?
Myśmy tak bardzo w to wszystko wierzyli!
O spokój Francji i wolność chrześcijan!
By ich nie doświadczała muzułmańska siła!
Żeby kalif wiedział gdzie jest klatka!
I stukająca w drzwi lochu kołatka!
Ten jeden raz Roland się pomylił,
to wystarczyło, by nas przyćmili.
A arcybiskup wierzchem dopadł rycerzy,
i przerwał kłótnię, bo on w wiktorię już nie wierzy!
Mówi, że minęła chwila ratunku,
teraz cesarz poczuje smak smutku.
Nasz Roland, silny, ale głupi,
pozwolił by nas Saracen ukatrupił.
A wszystko przez kodeks rycerski,
który zbyt do serca wziął sobie mąż klęski.
Powiedz przechodniu w naszej słodkiej Francji,
żeśmy walczyli jak niedźwiedzie w Anglii!
Że Oliwier chciał wszystko ratować,
lecz ratunek przesłoniła lekkomyślna głowa...
O możny hrabio! Roland nie ma racji!
O Franku złoty! Ratuj nas od tej Golgoty!
O Panie Boże! Zlituj się nad nami!
Tam gdzie Szernubel kładzie się jak kłoda,
należy prosić o zwycięstwo Boga.
Należy trąbić, by nas kto usłyszał,
by wreszcie nastała wyczekiwana cisza.
Gdzie nasz cesarz i jego oddziały?
Gdzie wsparcie nasze i inne szpargały?
Gdzie słodka Francja i odpuszczenie winy?
Myśmy tak bardzo w to wszystko wierzyli!
O spokój Francji i wolność chrześcijan!
By ich nie doświadczała muzułmańska siła!
Żeby kalif wiedział gdzie jest klatka!
I stukająca w drzwi lochu kołatka!
Ten jeden raz Roland się pomylił,
to wystarczyło, by nas przyćmili.
A arcybiskup wierzchem dopadł rycerzy,
i przerwał kłótnię, bo on w wiktorię już nie wierzy!
Mówi, że minęła chwila ratunku,
teraz cesarz poczuje smak smutku.
Nasz Roland, silny, ale głupi,
pozwolił by nas Saracen ukatrupił.
A wszystko przez kodeks rycerski,
który zbyt do serca wziął sobie mąż klęski.
Powiedz przechodniu w naszej słodkiej Francji,
żeśmy walczyli jak niedźwiedzie w Anglii!
Że Oliwier chciał wszystko ratować,
lecz ratunek przesłoniła lekkomyślna głowa...
Komentarze
Prześlij komentarz