Tron

Króla miejsce jest na tronie,
siadać winien tam w koronie.
Intelektu, albo złotej - może w takiej, może w owej.
Posiedzenie sprawą ważną - wszakże sprawy to bez zwłoki,
formy tegoż nie zmieniły nawet złe epoki.

Żal by było bólu duszy,
nad naradą nieodbytą!
Powód to wystarczający,
 by prywatą się zakryto.

Nikt nie musi mieć tej wiedzy,
że narada jest w niewiedzy.
Szybko, wolno - cicho, głośno,
smutno, przykro bądź radosno.

Władca sam planami miota,
wszakże ichnia to robota.
Tak uważa królik mądry,
byle nie wpadł w muszli prądy!

Bo możliwość ta istnieje,
gdy długo się tam zasieje.
Uśnie, padnie - kto go wie?
Albo rekin władcę zje?

Jaki tron to?
Pomysł masz?
Wstyd mi że to bajka,
a niech trafi wszystko szlag!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Watra wędrownicza

Obrzydzenie

Droga krzyżowa