Różowy łabędź
Po każdej sesji, w której myślami obejmuję pewne stworzenie,
czuję się niczym kukła, wypchana sianem i szmatami.
Po każdym takim razie, w którym upajam się nim i następuje wrzenie,
padam na leże niczym trup, z wyprutymi na zewnątrz trzewiami.
Ciężko jest odejść od przyjemności, która daje myśl pozytywną.
Ciężko odejść od wspomnień i pragnień, wszakże zaraz ścisną cię grzywną.
Ciężko jest dać za wygraną, w końcu myśli złapały się w żalu.
Ciężko przestać, lecz droga się dłuży,
jak od prawdy do dyrdymału.
Szkoda słów jest i szkoda jest płaczu,
skoro smutku nie wytłumaczą.
Szkoda krwi jest i szkoda jest tchu,
skoro tego czegoś nie ma,
i już.
A więc szlochu nie trać na straty,
co było - nie wróci, po co się zatracać.
Żyj teraz i tutaj, w tej chwili,
lecz tak byś miał do czego wracać.
Komentarze
Prześlij komentarz